Mity na temat depilacji

Na temat fotodepilacji krąży wiele mitów. Jedni twierdzą, że całkowite usunięcie niechcianego owłosienia jest niemożliwe, inni uważają że już po jednym zabiegu skóra stanie się aksamitnie gładka. Zobaczmy więc jak jest naprawdę – jakie efekty możemy uzyskać decydując się na zabieg trwałego usuwania owłosienia? Przeczytaj najpopularniejsze mity na temat depilacji!

Jak działa zabieg?

Rzetelne podejście do przedstawienia efektów fotodepilacji wymaga dokładnego zapoznania się z mechanizmem działania zabiegu. IPL, bo tak nazywa się urządzenie używane do usuwania włosów, emituje impulsy świetlne, które docierając do mieszków włosowych, bardzo mocno je rozgrzewają. Nagłe zwiększenie temperatury włosa powoduje trwałe uszkodzenie cebulki – części odpowiedzialnej za jego odżywianie i wzrost. Zniszczona cebulka najprawdopodobniej już nigdy nie będzie mogła wytworzyć włosa – dzięki temu o fotodepilacji mówimy jako o trwałej metodzie redukcji owłosienia.

Te włosy odrastają, czy nie?

W tym momencie nasuwa się pytanie – skoro metoda jest tak prosta i skuteczna, to dlaczego mimo wszystko odrastają nam włoski? Brak wyczerpującej informacji na temat cyklu wzrostu włosa skutkuje tym, że po zabiegu często niepotrzebnie wpadamy w panikę. Właśnie dlatego tak ważne zrozumienie, że fotodepilacja działa wieloetapowo!

Mity na temat depilacji

Niektóre włosy są na urlopie

Aby uniknąć zbędnych obaw warto zapoznać się z odrobiną teorii. Najprościej mówiąc nasze włosy są jak drzewa, mają widoczną łodygę i ukryty w skórze korzeń czyli cebulkę. W fotodepilacji chodzi o to, żeby zniszczyć cebulkę. Niestety jest to możliwe tylko w sytuacji kiedy cebulka jest połączona z łodygą, bo właśnie przez łodygę docieramy do cebulki.

Włos widoczny na powierzchni skóry to tak naprawdę tylko jeden etap w skomplikowanym cyklu wzrostu, obejmującym również fazy odpoczynku cebulki. Kiedy włos wypada, cebulka robi sobie mały urlop przygotowując się do wytworzenia nowego włosa. W zależności od okolicy ciała odpoczywa od 30-70% naszych cebulek, jedne idą na urlop, drugie z niego wracają – niemożliwe jest więc zniszczenie wszystkich na raz. Powtarzając zabiegi w 4-tygodniowych odstępach niszczymy cebulki, które zaczęły być aktywne po naszej pierwszej wizycie w salonie. Żeby wyłapać  „urlopowiczów” potrzebujemy serii minimum 7 zabiegów w czasie co najmniej 7 miesięcy, po tym okresie obserwujemy reakcję skóry u danej klientki . Statystycznie po każdym zabiegu pozbywamy się ok. 20-30% włosów. Oczywiście zawsze obserwujemy efekty i indywidualnie dobieramy dalszy program zabiegów.

Wróciłam do domu, a włosy jak były dalej są!

Przyzwyczajone do standardowych zabiegów usuwania owłosienia często odczekujemy od fotodepilacji natychmiastowych efektów. Jak już wcześniej wspomnieliśmy trwała redukcja włosków jest skomplikowanym mechanizmem zachodzącym wewnątrz naszej skóry. Uszkodzona cebulka potrzebuje nieco czasu, żeby rozłączyć się z włosem, sam włos przez kilka lub kilkanaście dni wędruje w górę skóry, żeby w końcu z niej wypaść i w reszcie nasz organizm potrzebuje chwili, żeby „posprzątać” po tym całym zamieszczaniu i usunąć zniszczone komórki. Właśnie dlatego pełny efekt pierwszego i również kolejnych zabiegów możemy zaobserwować dopiero po 2 tygodniach. Aby przyspieszyć uwidocznienie się rezultatów warto w tym czasie zrezygnować z golenia – dłuższe włoski zaczepią się o ubranie lub ręcznik i szybciej wypadną. Wyrywanie włosów jest w tym okresie całkowicie zabronione.
Po pierwszej fotodepilacji zauważamy znaczne przerzedzenie włosów i fragmenty skóry całkowicie ich pozbawione. Oczekując na ostateczny efekt musimy się wykazać cierpliwością i konsekwencją, podobnie z resztą jak w przypadku walki z dodatkowymi kilogramami lub grypą.

Czy fotodepilacja jest skuteczna u wszystkich?

Nasz organizm to bardzo skomplikowana maszyna, która nie zawsze zachowuje się zgodnie z założeniami. Czasami zakładamy ciepłą czapkę i szalik, a mimo to wracamy do domu z przeziębieniem, bo mijaliśmy na ulicy kogoś chorego, bo z powodu stresu nasza odporność była mniejsza… Podobnie jest z usuwaniem włosków. Po zastosowaniu serii zabiegów u 99% klientek obserwujemy trwałą redukcję owłosienia. Czasami jednak zdarzają się osoby, u których efekty są gorsze lub nie ma ich wcale. W takim przypadku zazwyczaj zalecamy wykonanie badań hormonalnych, które mogą wyjaśnić przyczynę takiego stanu rzeczy.

Indywidualne różnice w reakcji na zabieg dają o sobie znać również w przypadku porównania lasera i IPL. Bardzo niewielki odsetek ludzi, z nieodkrytych dotąd przyczyn, reaguje tylko i wyłącznie na jedno z wspomnianych urządzeń lub na żadne. Przy stosowaniu depilacji IPL niezwykle istotne jest więc korzystanie z pomocy doświadczonych specjalistów, którzy dokładnie obserwują nasze reakcje na zabiegi i na bieżąco dostosowują program do potrzeb skóry.

Mity na temat depilacji
Zagłosuj!