Historia depilacji

Depilacja – wynalazek naszych czasów

Czy usuwanie owłosienia jest konieczne? Chyba znaczna większość z nas bez chwili wahania odpowie że tak. Wystarczy jednak, że cofniemy się w czasie chociażby o kilkadziesiąt lat i już natrafimy na sporo kontrowersji, a przecież historia kosmetyki sięga już kilku tysięcy lat! Wybierzmy się zatem w podróż do zamierzchłych czasów i sprawdźmy co kobiety myślały o depilacji kilkaset, a nawet kilka tysięcy lat temu. Zastanówmy się co spowodowało, że w dzisiejszych czasach jesteśmy już niemal uzależnione od walki z niechcianym owłosieniem?

Chociaż w obecnych czasach kosmetyka przeżywa prawdziwy rozkwit, to jej początki sięgają starożytności. Makijaże na egipskich papirusach, nasmarowane oliwą ciała greckich atletów – do tych obrazków jesteśmy przyzwyczajani już w szkole. Niewielu z nas zastanawia się jednak kiedy w naszych umysłach zrodziła się potrzeba usuwania włosów? Wiele przełomowych odkryć, myśli i idei miało swój początek w antyku – okresie dynamicznego rozwoju nauki, filozofii i kultury. Nasi dalecy przodkowie nie ograniczali się wyłącznie do wynalazków doniosłych i przełomowych. Z porównywalnym zapałem zgłębiali tajemnice, pomagające jak najdłużej zachować nieskazitelny wizerunek.

Choć metody były w wielu przypadkach jeszcze dość prymitywne, to zazwyczaj skutek już aż tak nie odbiegał od dzisiejszych kanonów piękna. Jednym z powszechnie panujących ówcześnie zwyczajów było dokładne usuwanie owłosienia z całego ciała. Możemy powiedzieć, że początki depilacji sięgają starożytności, a konkretnie Egiptu który pozostawał wtedy pod władzą utożsamianych z bóstwami faraonów. W starożytnym Egipcie usuwanie owłosienia było przywilejem ludzi bogatych. Włosy depilowano pęsetami, przy pomocy rzeszy zatrudnionych do tego celu osób. Dzięki temu gładka skóra stała się oznaką wysokiego statusu społecznego i za sprawą faraonów, jednym z atrybutów boskości. W tym okresie miała również swoje początki depilacja woskiem.

Do gładkiego ciała ogromną wagę przywiązywano także w starożytnej Grecji i Rzymie. Młodzi olimpijczycy wsmarowywali w swoje gładkie i umięśnione ciała olejki eteryczne, a rzymianki chętnie korzystały z pęset umożliwiających usuwanie z brwi nadprogramowych włosków. Również kultury dalekiego wschodu poddawały się zabiegom usuwającym zbędne owłosienie. Często kompleksową depilację przeprowadzano dzień przed ślubem, przede wszystkim w celu okazania szacunku przyszłemu mężowi. W średniowieczu nastąpiło znaczne spowolnienie rozwoju kultury i co za tym idzie również zmniejszenie nacisku na konieczność przestrzegania rygorystycznych wymagań estetycznych. Wszelkie przejawy duchowości kojarzono wyłącznie z surowymi zasadami wiary, nakazującej porzucenie wszelkich cielesnych przyjemności.

Przez kolejne stulecia różnie podchodzono do kwestii usuwania zbędnego owłosienia, sytuacja wyklarowała się dopiero z końcem XIX wieku, kiedy kobiety zaczęły ścierać włoski przy pomocy ostrego papieru lub co gorsza opalać je nad ogniem! Prawdziwy rozkwit depilacji nastąpił dopiero w XX wieku. Początkowo w Stanach Zjednoczonych, a po drugiej wojnie światowej również w Europie. Kobiety nosiły coraz bardziej odważne stroje, co w znacznym stopniu wpłynęło na upowszechnienie się zwyczaju usuwania owłosienia, z wcześniej głęboko skrywanych zakątków ciała. Przełomem były lata 80te i stworzenie pierwszego depilatora elektrycznego. Wtedy zaczęto rezygnować z bardzo popularnych maszynek do golenia, a o używanym przez nasze babki papierze do ścierania włosów już całkiem zapomniano. Dalszy ciąg tej historii już pewnie znakomicie znamy…

5/5 - (1 vote)