Biznes wygrany na loterii

– Nawet w niedużej miejscowości, jaką jest Tomaszów, obserwujemy duże zapotrzebowanie na nasze usługi – mówi Agnieszka Koziarska-Wilkowiecka, franczyzobiorczyni Depil Concept.

Decyzję o wejściu we franczyzę Depil Concept Agnieszka Koziarska-Wilkowiecka podjęła samodzielnie, ale o tym, że dowiedziała się o marce, zdecydował ślepy los. – A konkretnie los na loterii studenckiej, w której wziął udział mój syn – wspomina. – Wygrał voucher na pierwszy zabieg w Depil Concept i podarował go mnie. A potem dopilnował, żebym skorzystała z zabiegu, choć wymagało to podróży do Warszawy, gdzie mogłam zrealizować kupon.

Od klientki do właścicielki

Agnieszka Koziarska wyszła z zabiegu oczarowana. Uznała, że korzystałaby częściej, gdyby nie fakt, że do najbliższego gabinetu Depil Concept miała kilkadziesiąt kilometrów. Jej zdaniem, to był kluczowy moment dla jej późniejszych decyzji.
 Pojawiły się wówczas pierwsze nieśmiałe myśli, że może uruchomilibyśmy taki biznes w Tomaszowie – mówi Agnieszka Koziarska-Wilkowiecka. – Zaczęliśmy wraz z mężem przyglądać się marce i franczyzie Depil Concept. Okazało się, że Tomaszów, w którym mieszkamy, jest jednym z miast preferowanych przez franczyzodawcę. Marzenia o własnym gabinecie przybrały na sile. Nawiązaliśmy kontakt z firmą oraz doradcą kredytowym, gdyż w znacznej mierze nasza inwestycja miała być finansowana zewnętrznie.

Po spotkaniu w centrali Depil Concept Wilkowieccy podjęli decyzję i rozpoczęli poszukiwania lokalu. Franczyzobiorczyni wspomina, że było w czym wybierać, jednak większość wymagała znaczących nakładów na remont. Wybór padł na jeden z mniejszych dostępnych lokali ze względu na jego dobry stan, położenie blisko centrum miasta oraz własny parking. Franczyzodawca podzielił wybór Wilkowieckich. Rozpoczęła się faza projektowa i remontowa inwestycji. Franczyzobiorczyni otrzymała ścisłe wytyczne z centrali, jak powinna przygotować lokal oraz jakie wyposażenie dokupić poza inwestycją. Depil Concept udostępnia franczyzobiorcom kontakty do dostawców oraz umożliwia zakupy na własnej platformie zakupowej.

Dobry start

Gabinet w Tomaszowie ruszył w drugiej połowie kwietnia tego roku. Agnieszka Koziarska-Wilkowiecka nie korzystała z leasingu, więc całkowity koszt inwestycji zamknął się w kwocie ok. 150 tys. zł. Franczyzobiorczyni zatrudnia dziś dwie kosmetyczki oraz menedżerkę salonu (sama jeszcze pracuje na etacie w innej firmie). Mówi, że po kilku pierwszych miesiącach jest zadowolona z biznesu. Wbrew obawom 50-tysięczny Tomaszów nie okazał się miastem zbyt małym na salon depilacji. – Obserwujemy, że zarówno w Tomaszowie, jak i sąsiadujących z nim miejscowościach jest duże zapotrzebowanie na nasze usługi. Musimy tylko dotrzeć do wszystkich potencjalnych klientek. Dlatego cały czas prowadzimy działania marketingowe zalecone przez centralę Depil Concept. Mamy już pierwsze klientki z polecenia i wdrożony program lojalnościowy – potwierdza Agnieszka Koziarska-Wilkowiecka.

Nie chce mówić o przychodach gabinetu, ale zdradza, że nie musiała długo czekać na tzw. break even (moment, w którym przychody pozwalają pokryć koszty), ponieważ jej gabinet zaczął zarabiać na siebie już w pierwszym miesiącu. Mało tego, okazało się też, że otwarcie w Tomaszowie było jednym z najlepszych otwarć i gabinet w maju zajął aż 12. miejsce w sieci pod względem sprzedaży. Franczyzobiorczyni nieśmiało liczy, że inwestycja w gabinet Depil Concept zwróci się znacznie szybciej, niż oczekiwała.

Specjalista wygrywa

Zgodnie z zasadami obowiązującymi w Depil Concept franczyzobiorca nie może w swoim gabinecie prowadzić dodatkowej działalności kosmetycznej niezwiązanej z depilacją. Agnieszka Koziarska mówi, że taka działalność byłaby, po pierwsze, niepotrzebna, a po drugie, nawet szkodliwa.
– Specjalizacja jest naszym atutem, odróżnia nas od lokalnej konkurencji – mówi franczyzobiorczyni. – Większość gabinetów kosmetycznych zajmuje się wszystkim po trochu, co oznacza, że żadna z tych dziedzin najczęściej nie jest na najwyższym poziomie. My mamy tylko depilację, ale jesteśmy w tym najlepsi. A klientki coraz bardziej cenią sobie profesjonalizm i zaangażowanie w jedną konkretną dziedzinę.

Agnieszka Koziarska-Wilkowiecka dodaje, że podoba jej się filozofia Depil Concept, polegająca na dbałości o jakość i wysokie standardy. – Najpierw jakość, potem pieniądze – tak się mówi w naszej sieci – potwierdza.

DepilConcept otwiera swoje placówki w miastach powyżej 40 tys. mieszkańców. Najlepiej sprawdzają się lokale przy ruchliwych ulicach w pobliżu centrum miasta lub w pasażach handlowych na dużych osiedlach. Minimalna kwota inwestycji w gabinet kosmetyczny pod marką DepilConcept wynosi mniej więcej 59,9 tys. zł netto. W tym wariancie franczyzobiorca leasinguje sprzęt do depilacji. Niespełna 100 tys. zł potrzeba na gabinet z opcją zakupu takiego urządzenia i prawie 130 tys. zł przy dwóch urządzeniach SHR.

Przeczytaj więcej na franchising.pl

Biznes wygrany na loterii
Oceń ten artykuł